Abarth 695 Tributo Ferrari - w hołdzie Ferrari



Ferrari i Abarth są jak dwaj bracia. Ten pierwszy, starszy, bardziej doświadczony i obeznany ze światem, stanowi niejako wzór dla tego młodszego. Dlatego też postanawia złożyć mu hołd w postaci niezwykłego samochodu. Nazywa się Abarth 695 Tributo Ferrari.

Wielu wielbi włoską markę, dla niejednego fana Ferrari jest jak bóstwo. Powiedzmy sobie szczerze - niewielu szczęśliwców może dostąpić zaszczytu przejażdżki, a co dopiero posiadania obiektu swych uczuć. Abarth postanowił choć trochę ducha zaklętego w Ferrari przekazać 500-ce i stworzyć limitowaną edycję poświęconą tej marce.

Są pewne wyróżniki, które od zawsze definiują samochody z czarnym koniem na masce. Jednym z nich jest czerwona barwa. Pokrywa ona nadwozie małego Abartha, a nazwano ją Scuderia Rosso. Do tego dochodzą srebrne paski biegnące przez całą karoserię, 17-calowe alufelgi inspirowane wyrobami Ferrari, a także cztery końcówki układu wydechowego. Lusterka wykonano z włókna węglowego. Krótko mówiąc,auto upodobniono do Ferrari F430 Scuderia.

We wnętrzu czekają na nas kubełkowe fotele wykonane z włókna węglowego pokryte czarną skórą. Znajdziemy ją także na sportowej kierownicy. Nie zabrakło aluminiowych nakładek na pedały oraz specjalnych tabliczek z numerem serii wraz nazwą limitowanej edycji. Na wyposażeniu seryjnym znajda się m.in. ksenonowe lampy. Pod maską opisywanego Abartha znalazła się 1,4-litrowa jednostka o mocy 180 KM. Producent nie zdecydował się na ujawnienie osiągów autka.Zmodyfikowano także zawieszenie i hamulce.

Zaciski mają oczywiście kolor czerwony i widać je doskonale poprzez alufelgi. W tej wersji swoje miejsce znalazła także skrzynia MTA (Manual Transmission Automated). Ta elektromechaniczna przekładnia umożliwia zmianę biegów za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy. Zupełnie jak w niejednym Ferrari.