
Tuż przed II Wojną Światową, Václav Klement szukał odpowiedniego partnera dla swojej firmy. Aby pozostać konkurencyjną w obliczu masowej ekspansji, firma potrzebowała dużych inwestycji w rozbudowę fabryki i zakup maszyn.
Nowe otwarcie
W trudnych powojennych czasach fuzja stała się więc koniecznością. - Najlepszym możliwym partnerem była firma z odpowiednim kapitałem, znaną nazwą, a także wyraźną obecnością na rynku i gotowością do częściowego zaprzestania swojej produkcji, firma poszukująca jednocześnie nowych sposobów na poszerzenie swojego portfolio. Dokładnie taka była Škoda Plzeň – wyjaśnia Szef Škoda Auto Archive, Lukáš Nachtmann. 20 lipca 1925 roku zlokalizowana w Mladá Boleslav firma połączyła się z Akciová společnost (wcześniej Škodovy Závody), mającą swoją siedzibę w Pilsen. W wyniku tej fuzji, wzrosło znaczenie oddziału Škody w Pilsen, którego działalność rozpoczęła się kilka lat wcześniej, w 1919 roku. Przeniosła ona część produkcji dużych luksusowych limuzyn Hispano-Suiza, a zarysowana na rozległą skalę modernizacja fabryki umożliwiła rozpoczęcie produkcji seryjnej kilku nowych modeli.
Broń zamiast samochodów
Niezależna firma L&K (Laurin a Klement), została wycofana z rejestru firm pod koniec grudnia 1925 roku, ale jej logo jeszcze przez kilka następnych lat widniało na osłonie chłodnicy kilku modeli i nawet zostało wzbogacone o dobrze znaną wszystkim uskrzydloną strzałę. Podczas II Wojny Światowej, wszystkie firmy wchodzące w skład grupy Škoda zmieniły profil produkcji na zbrojeniowy. Po wojnie, 27 października 1945 roku, firma została upaństwowiona i grupa Škody została podzielona na dwie odrębne firmy. - Pomimo kilku prób i propozycji, jakie wyszły z naszej strony, rząd zadecydował o tym, że współpraca między Mladá Boleslav i Pilsen jest już niepotrzebna - dodaje Lukáš Nachtmann.